Niedziela, 30 sierpnia 2026
Imieniny: Róża, Szczęsny, Feliks
Polityka Krajowa 23.06.2026 Wideo

Tusk po szczycie V4: region znów chce wspólnie walczyć o wpływy w Europie

Po dwuletniej przerwie wrócił formalny szczyt Grupy Wyszehradzkiej. Donald Tusk pod Budapesztem mówił o odbudowie zaufania i wspólnym interesie regionu.
Wideo Tusk po szczycie V4: region znów chce wspólnie walczyć o wpływy w Europie

Po dwóch latach wrócił formalny szczyt V4

Grupa Wyszehradzka wróciła do stołu rozmów na najwyższym szczeblu. Pod Budapesztem odbyło się pierwsze od dwóch lat formalne spotkanie szefów rządów państw V4. To sygnał, że Polska, Czechy, Słowacja i Węgry chcą ponownie sprawdzić, czy regionalna współpraca może odzyskać polityczną siłę w Europie Środkowej.

Donald Tusk podkreślał, że przyszłość tego formatu zależy przede wszystkim od odbudowy relacji między partnerami. W jego ocenie kluczowe są zaufanie, lojalność i przekonanie, że mimo sporów można wracać do wspólnych interesów. Premier wskazywał, że właśnie taki model działania wcześniej dawał Grupie Wyszehradzkiej realny wpływ na unijną debatę i decyzje podejmowane w Europie.

"Wszystko zależy od tego, czy wrócimy do sposobu działania opartego na zaufaniu i wzajemnej lojalności"

Donald Tusk, premier

"Każde z naszych państw może ponownie odgrywać ważną rolę w kształtowaniu wydarzeń w Europie. Dzięki temu możliwa jest także współpraca ponad istniejącymi różnicami, w sprawach istotnych dla naszych krajów i całego regionu"

Donald Tusk, premier

Premier zaznaczył, że sama reaktywacja rozmów ma znaczenie polityczne. V4 przez lata była jednym z najbardziej rozpoznawalnych formatów współpracy regionalnej w Unii Europejskiej. Dziś, w czasie sporów o bezpieczeństwo, migrację, energię i przyszłość wspólnego rynku, powrót do regularnych spotkań może oznaczać próbę odbudowy wspólnego głosu państw ze wschodniej części UE.

  • W skład Grupy Wyszehradzkiej wchodzą 4 państwa: Polska, Czechy, Słowacja i Węgry.
  • Spotkanie pod Budapesztem było pierwszym formalnym szczytem V4 od 2024 roku.
  • Poprzedni szczyt z udziałem premierów odbył się w lutym 2024 roku w Pradze.

Energia, migracja i rolnictwo w centrum wspólnych interesów

Zdaniem szefa polskiego rządu państwa regionu nadal łączy więcej, niż dzieli. Wskazał konkretne obszary, w których współpraca może mieć praktyczny wymiar i przełożyć się na pozycję całego regionu w Europie. Chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo energetyczne, politykę klimatyczną, migrację, politykę spójności oraz rolnictwo.

To właśnie te sprawy od lat najmocniej wpływają na życie mieszkańców Europy Środkowo-Wschodniej. Ceny energii, zasady transformacji klimatycznej, podział funduszy unijnych, ochrona granic i warunki funkcjonowania rolników to tematy, w których państwa regionu często mają zbliżone interesy. Tusk zaznaczał, że współpraca ponad istniejącymi różnicami jest możliwa właśnie tam, gdzie stawką są podstawowe interesy gospodarcze i społeczne.

"Jeśli zawsze będziemy rozumieli, że to, co nas łączy niezależnie od konfliktów, jest silniejsze niż to, co nas dzieli, to Europa zacznie nas słuchać"

Donald Tusk, premier

W praktyce chodzi o budowanie wspólnego stanowiska w sprawach, które rozstrzygają się na forum unijnym. Taki blok państw może mieć większą siłę przebicia przy negocjowaniu zasad polityki klimatycznej, kierunków wydatków unijnych czy regulacji dotyczących rolnictwa. Dla Polski oznacza to także możliwość szerszego wzmacniania pozycji regionu w rozmowach z największymi państwami Unii.

Tusk o sile regionu i roli wschodniej flanki UE

Premier mówił wprost, że w przeszłości V4 była skuteczna wtedy, gdy działała solidarnie. Według niego taki model współpracy dawał nadzieję nie tylko samym członkom grupy, ale też innym państwom wschodniej flanki i nowym członkom Unii Europejskiej. W tym ujęciu Grupa Wyszehradzka ma być nie tylko regionalnym forum rozmów, ale także politycznym drogowskazem dla krajów, które samodzielnie mają mniejsze możliwości wpływania na europejskie decyzje.

"Wtedy, kiedy V4 był lojalny i solidarny, dawał też takie światło nadziei wszystkim państwom ze wschodniej flanki, wszystkim tzw. nowym członkom Unii Europejskiej. Nie widzę żadnego powodu, żeby znowu V4 był takim drogowskazem dla tych wszystkich, którzy w konfrontacji z Niemcami, z Francją, z biurokracją brukselską w samotności nie mają szans"

Donald Tusk, premier

Wypowiedzi premiera pokazują, że Warszawa widzi w V4 narzędzie wzmacniania Europy Środkowo-Wschodniej wewnątrz Unii Europejskiej. Chodzi nie tylko o obecność przy stole negocjacyjnym, ale też o skuteczniejsze reprezentowanie interesów regionu w momentach, gdy ważą się decyzje dotyczące pieniędzy, regulacji i bezpieczeństwa. W tym sensie spotkanie pod Budapesztem miało znaczenie szersze niż zwykła dyplomatyczna konsultacja.

"Gdy Grupa Wyszehradzka była jak jedna pięść, to byliśmy w stanie nie tylko wpływać, ale również narzucać decyzje w Europie"

Donald Tusk, premier

Powrót formalnych szczytów V4 może więc zapowiadać nowy etap w relacjach między stolicami regionu. Nie oznacza to zniknięcia różnic politycznych, ale próbę skupienia się na sprawach, w których interesy są wspólne. To właśnie od tej zdolności do działania mimo sporów ma zależeć, czy Grupa Wyszehradzka znów stanie się ważnym graczem w europejskiej polityce.